wtorek, 2 lutego 2016

Szpilki pilnie poszukiwane..

Tak tak szpilki bo nich mi ktoś to wyjaśni jakim cudem zaglądam do szafki pewna, że mam tam dwie pary czarnych szpilek a zastaje tam jedna parę szpilek składającą się z dwóch różnych? I gdzie u diabła jest druga połowa? Baaa i gdzie jest reszta moich szpilek, no gdzie? To jest zagadka do rozwiązania ;) Ale wracając do sukienki to był długodystansowy projekt, bo trwał od września, nie umiałam się zabrać za zamki w rękawach a wcześniej dzięki mojemu tacie i jego pomysłach cyt. " a może w dekold wszyłabyś też zamek ale taki długi a nie te krótki" i tak oto zaczęły się poszukiwania zamka zbieżnego, który musiałam zamówić u producenta za szaloną cenę 36zł ;) aleeee sukienka jest i wyszła czadowo (przynajmniej ja mam takie zdanie ;)) choć w trakcie szycia miałam wprost przeciwne zdanie .

Ps. na drugim planie moje poprzednie dzieło -  torebka zrobiona ze spódnicy ze słoneczna podszewka :)











3 komentarze:

  1. Racja, sukienka czadowa - było warto się pomęczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie BOMBA :) wyglądasz pięknie, aż zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń